Pewna impreza
Pewien tajemniczy chłopak
I ona mila i grzeczna dziewczyna, która nie lubi problemów
* Perspektywa Madeline *
Dziś po wykładach wpadła do mnie Amelie i zapytała czy nie poszłybyśmy do klubu zabawić sie trochę oderwać sie od studenckiego zycia, ja odparlam ze możemy iść.
Umowiłyśmy sie na godzine 18 przyszłam pod jej mieszkanie i nie mineło 10 minut a już szłysmy w stronę klubu "Mohito". Gdy weszłysmy do klubu zastałyśmy tam tłumy imprezowiczów. Amelie gdzieś poszła a ja podeszłam do baru po do drinka, ale niestety jestem gapą i wpadlam na jakiegoś kolesia. Był on wysokim brunetem. Patrzyłam się na niego a on na mnie również, wkońcu zebrał się na odwage i zabrał głos
- Jak się nazywasz maleńka ?
- Mardeline, a ty ?
- Ashton ale mów mi Ash
- Przepraszam , że na ciebie wpadłam ale szukałam swojej przyjaciółki
- Nic się nie stało maleńka
- Nie mów tak do mnie
- Dobrze przepraszam nie denerwuj się, Mad
- Jesteś tu sam ?
- Nie przyszłem z trzema kumplami
- Jak chcesz to możesz ich poznać, chcesz ?
- Z chęcia chcę ich poznać
Po tak krótkim dialogu razem z Ashe'm podążalismy do stolika przy którym siedziało trzech chłopaków
- Madeline poznaj moich kumpli : Michael'a, Luke'a i Calum'a, chłopaki to jest Madeline moja nowa znajoma
- Hej Madeline miło cię poznać powiedzieli chłopcy
Siedziałam z nimi pięć minut a te pięć minut zamieniło sie w pierwszą godzinę a potem w druga... I spedziłam z chłopcami cztery godziny i dowiedziałam się o nich wielu rzeczy. Spojrzałam na wyświetlacz mojego telefonu dochodziła 23.
- Niestety chłopcy muszę juz isc jest prawie połnoc, a zanim dojde do domu bedzie po północy
- Mad poczekaj odprowadzę cię, jesli chcesz ?
- Nie ma problemu chodź
- Cześć chłopcy
- Pa Madeline
Wyszliśmy z Ash'em z klubu i podążalismy w strone mojego domu, po drodze Ashton opowiadał jakieś dowcipy i nie mogłam powstrzymać swojego napadu głupiego smiechu. Po godzinnym spacerze do mojego domu wymieniliśmy sie z Ashtonem numerami żeby być ze sobą w kontakcie. Bardzo go polubiłam miło spędziłam z nim czas w klubie, w jego towarzystwie naprawdę odpoczęłam od tej monotonnej codzienności.
Kiedy przyszłam do domu, weszłam do swojej sypialni wzięłam swoją piżamę i poszłam wziąć prysznic. Po kąpieli poszłam spać ale przed zaśnięciem dostałam sms'a od Ash'a :
" Dobranoc Maleńka :*"
Na widok tej wiadomości usmiechnełam się do telefonu, nie odpisałam mu bo byłam bardzo zmęczona.
------------------------------------------------------------------------------------
No hej to ja postanowilam wam napisac prolog na szybko. Przepraszam ze nic nie dodawalam ale brak czasu i weny.Mam nadzieje ze wam sie spodoba. Licze na wasze komentarze :) Przepraszam za jakiekolwiek bledy :)
P.S
Na swieta postaram sie dodac 1 rozdzial i uaktualnic bohaterow
genialny!
OdpowiedzUsuńnaprawde ?? dziekuje :)
OdpowiedzUsuń