Translate

20 grudnia 2013

Prolog

Pewna impreza
Pewien tajemniczy chłopak
I ona mila i grzeczna dziewczyna, która nie lubi problemów

* Perspektywa Madeline *


Dziś po wykładach wpadła do mnie Amelie i zapytała czy nie poszłybyśmy do klubu zabawić sie trochę oderwać sie od studenckiego zycia, ja odparlam ze możemy iść.
Umowiłyśmy sie na godzine 18 przyszłam pod jej mieszkanie i nie mineło 10 minut a już szłysmy w stronę klubu "Mohito". Gdy weszłysmy do klubu zastałyśmy tam tłumy imprezowiczów. Amelie gdzieś poszła a ja podeszłam do baru po do drinka, ale niestety jestem gapą i wpadlam na jakiegoś kolesia. Był on wysokim brunetem. Patrzyłam się na niego a on na mnie również, wkońcu zebrał się na odwage i zabrał głos
- Jak się nazywasz maleńka ?

- Mardeline, a ty ?

- Ashton ale mów mi Ash

- Przepraszam , że na ciebie wpadłam ale szukałam swojej przyjaciółki

- Nic się nie stało maleńka

- Nie mów tak do mnie

- Dobrze przepraszam nie denerwuj się, Mad

- Jesteś tu sam ?

- Nie przyszłem z trzema kumplami

- Jak chcesz to możesz ich poznać, chcesz ?

- Z chęcia chcę ich poznać

Po tak krótkim dialogu razem z Ashe'm podążalismy do stolika przy którym siedziało trzech chłopaków

- Madeline poznaj moich kumpli : Michael'a, Luke'a i Calum'a, chłopaki to jest Madeline moja nowa znajoma

- Hej Madeline miło cię poznać powiedzieli chłopcy

Siedziałam z nimi pięć minut a te pięć minut zamieniło sie w pierwszą godzinę a potem w druga... I spedziłam z chłopcami cztery godziny i dowiedziałam się o nich wielu rzeczy. Spojrzałam na wyświetlacz mojego telefonu dochodziła 23.

- Niestety chłopcy muszę juz isc jest prawie połnoc, a zanim dojde do domu bedzie po północy

- Mad poczekaj odprowadzę cię, jesli chcesz ?

- Nie ma problemu chodź

- Cześć chłopcy

- Pa Madeline

Wyszliśmy z Ash'em z klubu i podążalismy w strone mojego domu, po drodze Ashton opowiadał jakieś dowcipy i nie mogłam powstrzymać swojego napadu głupiego smiechu. Po godzinnym spacerze do mojego domu wymieniliśmy sie z Ashtonem numerami żeby być ze sobą w kontakcie. Bardzo go polubiłam miło spędziłam z nim czas w klubie, w jego towarzystwie naprawdę odpoczęłam od tej monotonnej codzienności.

Kiedy przyszłam do domu, weszłam do swojej sypialni wzięłam swoją piżamę i poszłam wziąć prysznic. Po kąpieli poszłam spać ale przed zaśnięciem dostałam sms'a od Ash'a :
" Dobranoc Maleńka :*"
Na widok tej wiadomości usmiechnełam się do telefonu, nie odpisałam mu bo byłam bardzo zmęczona.

------------------------------------------------------------------------------------
No hej to ja postanowilam wam napisac prolog na szybko. Przepraszam ze nic nie dodawalam ale brak czasu i weny.Mam nadzieje ze wam sie spodoba. Licze na wasze komentarze :) Przepraszam za jakiekolwiek bledy :)
P.S
Na swieta postaram sie dodac 1 rozdzial i uaktualnic bohaterow

2 komentarze: